Archiwum z Luty 2010

Last Day Dream

2010/02/25

Najpierw obejrzyjcie, potem możecie się popłakać i na końcu poczytać, choć tak mało można powiedzieć…

To samo w o wiele lepszej jakości można obejrzeć -> tutaj.

Są tacy ludzie, których talent powoduje u mnie natychmiastowy zanik umiejętności wyartykułowania czegokolwiek. Takim kimś jest facet, który powyższe nakręcił. 45 sekund, kilkadziesiąt ujęć z życia tak zwanego “każdego normalnego” człowieka. Każde ujęcie, każdy kadr to strzał w serce. Sztafeta myśli: o czym… jak to… tak krótko… przecież…

Naprawdę niewiele można powiedzieć; moim zdaniem można sobie tylko cichutko popiszczeć. Jesteśmy na tym świecie tak krótko, a jednak zwykle wydaje nam się, że stale jest jeszcze czas na “te wszystkie rzeczy, które koniecznie musimy zrobić” zaraz po tym, gdy popracujemy, zarobimy, wychowamy, odpoczniemy i będzie urlop. Z drugiej strony: na tym świecie jest cudownie, tak zwyczajnie pięknie. Tyle piękna wydarza się w życiu każdego z nas. Może tylko o to chodzi i niekoniecznie warto zawracać sobie głowę marzeniami o innym “formacie życia”? Może powinniśmy po prostu wziąć wszystko, co w życiu proste i piękne i dla każdego niepowtarzalne – chociaż powtarza się miliard razy w każdym pokoleniu – i cieszyć się. Może tak? Może jednak przyspieszyć i zająć się NAJPIERW wszystkim odkładanym “na później”. Nie wiem. Raczej to drugie, jesli ma się wystarczająco dużo odwagi. Obejrzałem ten filmik(?) kilkadziesiąt tysięcy razy w ciągu ostatnich miesięcy ;) . Na pewno wiem jedno: tak okropnie smutno i źle i niesprawiedliwie będzie stąd odchodzić. Prawda?


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.