Sprawa in vitro a rower górski.

2009/12/10 - autor: z2strony

Będzie bardzo długie.

Nie wiem. Co zadziwia mnie bardziej? Niepojęte, absurdalne pomysły niektórych homo sapiens, czy też przyczyny, które tym homo sapiens każą takie pomysły mieć. Zupełnie niedawno wokół marudzono o stopniach z religii. Szast-prast i po wszystkim stopnie będą. That’s OK. Jeśli ktoś chce wysyłać dziecko na lekcje religii, jego wola. Ale… dzisiaj, napisało tak:

“Metoda in vitro jako niemoralna i sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego powinna być zakazana – taką kampanię zaczyna siedem mediów katolickich. Połączyły swoje siły, by Sejm uchwalił prawo, które to usankcjonuje.”

Czytaj resztę wpisu »

Herzog spotyka się na krańcach świata.

2009/03/06 - autor: z2strony

Nigdy nie przepadałem za Wernerem. Nie przemawiała do mnie herzogowa estetyka – dziwny melanż genetycznej chorwackiej (słowiańskiej) chaotyczności oraz ekstremalnie teutońskiego dążenia do dokręcenia śruby jakości. Werner nakręcił “Spotkania na krańcach świata” i – czy to przez moje uwielbienie dla pustych, mroźnych przestrzeni – czy przez melodykę tego filmu, muszę zdjąć czapkę z głowy (a robię to rzadko, dosłownie i w przenośni). Herzog pojechał na Antarktydę i spotkał się z czymś ogromnym, tak wielkim, że próby katalogowania i szufladkowania tego obrazu są miałkie i raczej pozbawione sensu.
Czytaj resztę wpisu »

Di Caprio, Winslet w drodze do szczęścia

2009/01/21 - autor: z2strony

Kilka dni temu telewizor pokazywał Kate Winslet otrzymującą nagrodę za rolę April w filmie “Revolutionary Road”. Wczoraj, mniej legalnie niż zwykle, obejrzałem ten film. Golden Globe’a powinien był dostać Di Caprio. Im starszy tym lepszy… “Revolutionary Road”, po polsku stłumaczone na = “Droga do szczęścia” (sic!), to pozornie coś o zdychającej romantycznej miłości, pragnieniu spełniania swoich marzeń, fizycznej niemożności tkwienia w podmiejskim raju z domkiem, psem, dwójką dzieci i trawnikiem. Mam wrażenie, że ponad tym wszystkim jest historia dotycząca czegoś innego. Największego dramatu dzisiejszych czasów.

Czytaj resztę wpisu »

Wolność wg pewnego dżentelmena

2008/12/17 - autor: z2strony

Często zastanawiam się nad tym, czym jest wolność. Zwykle jakiekolwiek próby defininiownia owej wymykają się mojemu ubogiemu instrumentarium filozoficznemu ;) . Wolność ma bowiem wiele twarzy.

Ma na przykład oblicze narodowe. Kontekstem jest niezawisłość. Brak zależności od innych narodów. O wolność waszą i naszą. Nie będzie Niemiec pluł nam. Ani dzieci germanił. Z Rosjanami to samo. W Polsce ten kontekst jest nadal bardzo martyrologiczny. Szkoda, bo efekt cierpień jest w końcu radosny. Jesteśmy [w miarę] niezależni. Żyjemy w wolnym kraju. Możemy decydować o jego losie.

Czytaj resztę wpisu »

Jarosław Kaczyński

2008/12/05 - autor: z2strony

Gugiel News i TVN powiadamia mnie, że:

“Były premier zastrzegł, że jeśli w dalszym ciągu będą podejmowane uchwały, które miałyby świadczyć o “chwale pana Niesiołowskiego”, to będzie to “ostateczny triumf orwellowskiego świata III RP”.”

W tonie i guście tej specyficznej [jak zwykle] wypowiedzi komunistyczno-narodowej jest wiele wdzięku. “Ostateczny triumf”. “Orwellowski świat”.  Pan Jarosław wywołał ludzi do ringu, otrzymał w twarz i teraz płacze nad stanem RP. Orwell! To nie Orwell tylko Lynch, proszę pana  byłego premiera.

To też Lynch [z udziałem pana Lecha]:

Czytaj resztę wpisu »

Trochę więcej o kryzysie

2008/12/05 - autor: z2strony

Nie można na ludzki rozum wziąć tego, co się dzieje i zrozumieć. W związku z powyższym się dopytałem Internetu o ten kryzys i Internet podpowiada, że:

To bardzo zabawny komentarz do poprzedniego posta. Z natłoku ironii i satyry, przewalającej się w dialogu obu dżentelmenów, wypływa spora ilość smętnej prawdy o tym, w jaki sposób kilkuset bardzo bogatych ludzi zmienia dziś nasz świat.

Będę wszystkim życzył odporności w nadchodzących miesiącach. Może nie będzie tak wesoło, jak powyżej, ale na pewno ciekawie. Obyś żył w ciekawych czasach ;) .

Kryzys i nowe czasy

2008/12/02 - autor: z2strony

“The world is governed by very different personages from what is imagined by those who are not behind the scenes” (Światem rządzą zupełnie inne osobistości niż te, które wyobrażają sobie ludzie nie znający kulis). Benjamin Disraeli powiedział w 1844 roku.

Ktoś [nie pamiętam kto] powiedział, że: “nigdy dotąd los tak wielu nie znajdował się w rękach tak nielicznych”. Dotyczyło zdaje się wojny. Nie ważne.

Tyle tytułem wstępu.

Mamy kryzys. Na “rynkach finansowych”. R. Gwiazdowski na swoim blogu robi jaja sobie z określenia “rynki finansowe”. I słusznie. Rynki finansowe to abstrakt. Są tylko ludzie przerzucający biliony dolarów, euro, jenów z jednego kontynentu na drugi. Z bilansu jednego banku do innego, 24 na dobę, bo Forex [zwyczajowy skrót oznaczający globalny rynek handlu walutami - od Foreign Exchange] nigdy nie śpi, w odróżnieniu od giełd papierów wartościowych. Z drugiej strony są politycy, którzy zawsze chętnie coś pokontrolują i wpompują w coś parę złotych.

Czytaj resztę wpisu »

Krzyż Papieski. Kompromis architektoniczno-kościelny.

2008/12/01 - autor: z2strony

W Warszawie obok Piłsudskiego będzie stał krzyż.

Krzyż ma upamiętnić wizytę JP2 w tym miejscu w 1979 roku. Jestem agnostykiem. Nie jestem jednak obojętny na sprawy wiary. Nie jestem też osobą przekonującą kogokolwiek do zmiany poglądów na bardziej słuszne, w szczególności te religijne lub zgoła niereligijne.

Krzyż katolicki w tym miejscu miasta jest wyznaniem wiary. Czy ktoś chce czy nie. To bardzo pięknie, bo wierzyć w wielką miłość i miłosierdzie, którego “marką” był i na długo pozostanie Jan Paweł jest OK. Liczę na to, że takie są pobudki tego projektu. Jeśli Warszawa, jak chciałoby się wierzyć, chce wysłać światu taki komunikat. Jeśli Warszawa chce w taki sposób postawić na wartości, o których niezmiennie i z wielkim uporem mówił Karol Wojtyła.

Tylko dlaczego to wygląda tak:

Krzyż Papieski

Krzyż Papieski

A nie tak:

Krzyż trochę większy..

Krzyż trochę większy..

Czytaj resztę wpisu »